niedziela, 10 sierpnia 2008

Po wizycie w Amsterdamie obiecywałam sobie więcej w sensie kocich gadżetów, chociaż i tak było pysznie. Kotów na ulicach mnóstwo, są zadowolone z życia, puchate i zadbane.

Nie dałam rady wejść na pokład Kociej Barki - jeśli ktoś był, chętnie posłucham/zobaczę, jak tam jest. Jeśli ktoś ma ochotę pójść, barka cumuje przy kanale Singel pod numerem 38G.

Trafiłam za to do Muzeum Kotów. Oprócz czterech żywych, które spały i nie zwracały uwagi na zwiedzających (dawały się głaskać, ale myślę, że traktowały to jako pracę), w starej kamieni na Herengracht 497 na podłogach stoją kocie rzeźby, a na ścianach wiszą obrazy z kotami.

W szklanej gablotce leży też kocia skórka, ale nie chciałam dopytywać, skąd ona i po co leży; tego elementu nie wspominam za dobrze.

Dla wielbicieli plakatów sporo do zobaczenia i kupienia - również polskie. Reszta drobiazgów dość nieciekawa (karty z kotami na koszulkach itp.). Bilet 5 euro dla dorosłych, dla dzieci mniej. Więcej zdjęć

niedziela, 27 kwietnia 2008

Na szyję

Niestety, kocia biżuteria jest dość słaba. Rzadko można dostać coś, co ma w sobie naprawdę ładnego kota. Tutaj kotek jest dość pokrzywiony i ascetyczny, ale ma swój urok.
Prezent od rodziców.

piątek, 25 kwietnia 2008

Kot na wietrze

Kot anonsuje gości w domu Krychy.

niedziela, 20 kwietnia 2008

Miau miau miau

Kotki na szklankach są dyskretne, sympatycznie wyglądają na tle soku albo mleka (chociaż skąd u mnie mleko?).
Prezent od Tomeksa.

Oto nasza poczta

"Oto nasza poczta. Oto poczta naszych sąsiadów. A oto portfel naszego listonosza". Kubeczków było więcej, z różnymi garfieldowymi stripami, można było dostać je w Empiku. Mimo zaawansowanego jak na kubek wieku (8 lat?) jest w stanie idealnym.
Prezent od lukiego.

sobota, 19 kwietnia 2008

Pluszowy fan lazanii

W zasadzie nie służą do niczego konkretnie, ale czasem podtrzymują książki na półce. Mam słabość do garfieldowej estetyki i oprócz pluszaków mam też kubeczek, breloczek, magnes na lodówkę i jakies drobiazgi długopisowo-linijkowe.
Źródło: głównie prezenty od sympatycznych osób.

Wlazł kotek na daszek

Koty lubią wchodzić na dach i patrzeć na świat z góry. Ten kotek mieszka na dachu gdzieś pod Poznaniem.

Zdjęcie: Yahoo.

piątek, 18 kwietnia 2008

Nikomu nie przeszkadzam, nikogo nie ruszam

Behemot Cafe.
ul. Kramarska 16, Poznań. tel. 0-61 6658392.
Jeśli nie wiesz, gdzie znaleźć kota Behemota, zajrzyj do "Mistrza i Małgorzaty" Michaiła Bułhakowa.

Emily the Strange

Za komiksem o przygodach nietypowej dziewczynki stoi cały przemysł odzieżowo-gadżetowo-kosmetykowy. Błyszczyk o smaku i zapachu wiśniowym znalazłam na Allegro. Pudełeczko jest metalowe.

Rodzina Jonatana Koota

Prezent od Hanki.
Producent: Crown Trent China Ltd, Unit 4 Spring Garden Road, The Cartwright Estate, Stoke on Trent, Staffordshire, ST3 2TE.

Dla tych, co nie znają Jonatana Koota - warto poznać.